Studentki w czerwonych kamizelkach nawiedzają uniwersytet
28 VIII 2025 28 sierpnia 2025
Tekst jest częścią szóstego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.
REKTOR APELUJE: strzeż się studentek w czerwonych kamizelkach! Przy pierwszym spotkaniu mogą wydawać się przyjazne, być może będą próbowały nawet wręczyć Ci pozornie niewinną ulotkę. Nie daj się omamić! Ulotki te stanowią kanał rozprzestrzeniania antyuniwersyteckiej propagandy. Pod żadnym pozorem nie udawaj się na konspiracyjne spotkania organizowane przez studentki w czerwonych kamizelkach — są one próbą manipulacji i indoktrynacji!
***
Studentki w czerwonych kamizelkach nieustannie lekceważą zakazy i nakazy ustanowione przez władze uczelni, co stanowi zagrożenie dla cnót akademickich. Ignorancja względem zasad ustanowionych przez Jego Magnificencję przejawia się m.in. poprzez: zakłócanie miru domowego, robienie niepotrzebnego hałasu czy zadawanie zbędnych (niewygodnych) pytań. Niebezpieczne studentki możesz poznać po wydawanym przez nie, charakterystycznym okrzyku hańba! Miej się na baczności i nie daj się zwieść. Wróg czeka na każdym kroku.
***
UWAGA! Studentki w czerwonych kamizelkach ponownie przeprowadzają konspirację na terenie uczelni. Tym razem umyślnie zakłócony został przebieg obrad Senatu uniwersyteckiego. Studentki pojawiły się pod fałszywym pretekstem chęci nawiązania dialogu i porozumienia z Jego Magnificencją. Jak się bardzo szybko okazało, nadal nie nauczyły się dobrych manier i zasad savoir vivre, gdyż notorycznie przerywały wypowiedzi osób postawionych wyżej w hierarchii akademickiej. Dodatkowo zaczęły rozprzestrzeniać ulotki głoszące propagandę i oszczerstwa na temat władz uczelni. Napastowały członków wspólnoty akademickiej obecnych na posiedzeniu Senatu napastliwym tonem oraz twierdziły, że kanclerz zataja informacje dotyczące remontu domu studenckiego. Studentki w czerwonych kamizelkach przekroczyły granice przyzwoitości, gdy weszły na podest przeznaczony tylko dla Jego Magnificencji. Zostały kilkukrotnie upomniane, niestety zignorowały prośby o pójście po rozum do głowy, wobec czego obrady Senatu zostały wstrzymane w trybie natychmiastowym. Ewidentnie przedkładają one promocję swojej nielegalnej działalności ponad dobro wspólnoty uniwersyteckiej.
***
SKANDAL! Studentki w czerwonych kamizelkach ponownie nawiedzają uniwersytet! Tym razem za cel obrały Dzień Otwarty. Podczas przemówienia Jego Magnificencji weszły na scenę, po czym zaczęły szargać dobre imię władz uniwersytetu, narażając je na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania swoich funkcji. Świadkiem zdarzenia byli Bogu ducha winni licealiści, którzy z nadzieją na zdobycie informacji dotyczących oferty kształcenia wyższego odwiedzili progi naszego uniwersytetu z wieloletnią tradycją. Niebezpieczne studentki w czerwonych kamizelkach po raz kolejny naruszają społeczne normy kulturalnego zachowania, które winny być szanowane i praktykowane w ramach funkcjonowania we wspólnocie akademickiej.
***
Niepokorne studentki złapane na gorącym uczynku!
Ostatniej nocy straż uniwersytecka zatrzymała sześciu zamaskowanych wandali, którzy plakatami obklejali zabytkowe uczelniane mury. Po dogłębnym przeanalizowaniu treści plakatów za pomocą lupy dowiedziono, że ich twórcy próbowali w niesmaczny, satyryczny i prześmiewczy sposób podważyć autorytet Jego Magnificencji. Wandale zostali zabrani do aresztu uniwersyteckiego celem ustalenia tożsamości. Po wylegitymowaniu okazało się, że wszyscy należą do nielegalnego ugrupowania studentek w czerwonych kamizelkach, które od wielu miesięcy uprzykrza życie wspólnocie akademickiej. Wszczęte zostało odpowiednie postępowanie. Studentki pozostaną w areszcie do odwołania. Możliwa jest wizytacja.
***
Z przykrością informujemy, że studentki w czerwonych kamizelkach zostały oficjalnie
zakwalifikowane przez uniwersytet jako persona non grata.
Jesteśmy niezmiernie zasmuceni tym, że wobec studentek drogiego nam uniwersytetu podjęte musiały zostać tak radykalne środki ostrożności. Jednocześnie faktem jest, że przez wiele miesięcy władze uczelni musiały walczyć z nieustannym naruszaniem istniejącego ładu uniwersyteckiego — nie mieliśmy innego wyboru. Jego Magnificencja dokłada wszelkich starań, aby zakończyć kampanię nieustannego napastowania, oszczerstw, manipulacji i kłamstw. Na naszej apolitycznej, dystyngowanej uczelni nie ma miejsca dla siejących chaos studentek. Od teraz jesteśmy bezpieczni — nie musicie się już lękać.
Uwaga: wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób i zdarzeń są przypadkowe.
Zofia Mańkowska
