ozz inicjatywa pracownicza / mlodzi.ozzip.pl

Studencki staż w korporacji

Studencki staż w korporacji

Tekst jest częścią drugiego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.

W Krakowie, jednym z centrów akademickich Polski, od kilku lat możemy zaobserwować na uczelniach dominację kierunków o profilu informatycznym. Ten trend otwiera szerokie możliwości dla globalnych korporacji, które mają swoje siedziby w tym mieście, ponieważ studenci, zgodnie z programem studiów, są zobowiązani do odbycia praktyk zawodowych.

Młody dynamiczny zespół?

Międzynarodowe korporacje doskonale wykorzystują tę sytuację, zatrudniając studentów na stanowiskach stażystów, przez co mogą wypłacać im znacznie niższą pensję niż pozostałym pracownikom. Co więcej, niejednokrotnie studenci muszą wykonywać dokładnie te same zadania co doświadczeni pracownicy. Studenci informatyki nie bez powodu używają powiedzenia: „Każdego seniora można zastąpić skończoną liczbą stażystów”. Pomimo żartobliwego tonu tego stwierdzenia, kryje się w nim gorzka prawda. Firmy, zatrudniając studentów, obiecują im możliwość stałego zatrudnienia po zakończeniu praktyk, ale niestety, w większości przypadków ta obietnica nie jest dotrzymywana. Jedną z powszechnych praktyk korporacji jest zatrudnianie studentów jako stażystów lub praktykantów, a następnie przydzielanie im typowych obowiązków pracowników na stałe, bez oferowania im rzeczywistej perspektywy zatrudnienia. Po zakończeniu okresu stażu często proponowana jest „umowa absolwencka”, która w praktyce nie różni się zbytnio od wcześniej zawartej umowy zlecenia. Młodzi pracownicy IT, pomimo posiadania tytułów naukowych, często zostają na niekorzystnych warunkach zatrudnienia, pozbawieni realnych perspektyw zawodowych. Warto również wspomnieć, że umowy zlecenia nie mają często zawartego okresu wypowiedzenia – pracodawca może pozbyć się pracownika z dnia na dzień. 

Byle do pierwszego

Sytuację studentów, zaczynających pracę w branży IT, dodatkowo komplikuje brak świadczeń zdrowotnych. Umowa zlecenie, mimo że może przynosić „większe zarobki netto”, nie zapewnia prawa do urlopu zdrowotnego. W związku z tym studenci pracują nawet w trakcie choroby, bo muszą  opłacić rachunki i pokryć koszty życia. Przeciętne wynagrodzenie praktykanta w informatycznej korporacji wynosi około 2100 złotych miesięcznie, co po opłaceniu kosztów utrzymania nie pozwala na zaoszczędzenie żadnej kwoty, nie mówiąc o rozrywce, dbaniu o zdrowie czy nauce, na którą to często brakuje czasu przepracowanym studentom (nie tylko kierunków technicznych).

Nikt z nas nie jest robotem, a życie nie powinno ograniczać się jedynie do pracy. 

Niestety, bardzo szybko w życiu praktykanta pojawia się wypalenie zawodowe i świadomość braku zaoszczędzonych środków na samodzielne życie.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Edukować! Wielu studentów nie zdaje sobie sprawy z własnych praw. W Krakowie brakuje organizacji pracowniczych skupiających młode osoby, które muszą zmagać się same ze swoimi problemami. Uczelnie, które stały się fabrykami pracowników dla międzynarodowych korporacji, powinny bardziej dbać o edukację pracowniczą i informowanie studentów o ich prawach.

 

Plama


Dołącz do Krakowskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej! 

Newsletter
Chcesz być na bieżąco?
Przywróćmy stołówki – akcja