ozz inicjatywa pracownicza / mlodzi.ozzip.pl

Młodzi pracownicy umysłowi – 80 lat Karty z Grenoble i francuskiego syndykalizmu studenckiego

11 marca 2026

Młodzi pracownicy umysłowi – 80 lat Karty z Grenoble i francuskiego syndykalizmu studenckiego

Tekst jest częścią ósmego numeru Alarmu Studenckiego. Poniżej przedstawiamy jego pełną wersję. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.

Pochód studencki na rue Soufflot po kongresie U.N.E.F. w Paryżu, 1944 r. (germe)

W kwietniu minie 80 lat odkąd francuscy studenci uchwalili podczas swojego pierwszego powojennego kongresu Kartę z Grenoble, czyli Deklarację praw i obowiązków studenta. Co kryje się w tym raczej krótkim dokumencie, który popadł nieco w zapomnienie? Symboliczny kamień węgielny syndicalisme étudiant, czyli dosłownie: syndykalizmu studenckiego. Dziś, pomimo burzliwej historii, ruch ten zrzesza on ok. 90 000 osób (blisko 3% wszystkich studentów i studentek). Dlaczego jest to sprawa z naszej perspektywy istotna? Bo to silny ruch studencki, z historią sięgającą lekką ręką XIX wieku, który następnie przekształcił się w ruch związkowy i przyczynił się do tego, że obecne warunki studiowania we Francji są jednymi z najlepszych w Europie (mimo, że narzekanie na swoją sytuację i walkę o jej poprawę Francuzi mają we krwi). Tania stołówka i tani akademik to sprawa oczywista – przez dekady rządów liberałów i prawicy nikt nie próbował nawet ich likwidować, a to dzięki oporowi i zaangażowaniu pokoleń studentów. Dziś, według jednego z badań IPSOS, aż 88% francuzów uważa CROUS1, czyli instytucję odpowiedzialną za publiczne akademiki i stołówki, za nieodłączny element uczelni. Ponadto, zauważyć i docenić należy wysiłek byłych działaczy studenckich związany z badaniami nad przeszłością ruchu studenckiego – opracowali oni historię tamtejszych walk, a sięga ona co najmniej 150 lat wstecz!

Kontekst historyczny

Nastroje polityczne w powojennej Francji były dość rewolucyjne. Świadczyć o tym może przede wszystkim wynik wyborczy Partii Komunistycznej – ponad 27%, najwyższy ze wszystkich, oraz socjalistów – prawie 25%. Od lutego 1946 w ramach prowizorycznego rządu u władzy znalazła się koalicja socjalistów (SFIO), komunistów (PCF) oraz socjalnie nastawionych chadeków (MRP) pod wodzą De Gaulle’a. Opcje prawicowe po okresie reżimu Vichy zostały zmarginalizowane. Państwo znalazło się w powojennej rozsypce – racjonowanie żywności trwało aż do 1949 r., a 5 milionów obywateli zmuszonych było mieszkać w prowizorycznych barakach do czasu odbudowy zasobu mieszkaniowego. Powołano Commissariat général du Plan, Generalny urząd planowania, który opracowywał pięcioletnie plany rozwoju gospodarki. Ruch studencki został przez wojnę zdziesiątkowany, a było to tym boleśniejsze, że w latach 1936-38, za rządów Frontu Ludowego, osiągał on niemałe sukcesy. Przedwojenny minister Jean Zay3 uczynił wiele dla rozwoju i instytucjonalizacji Oeuvres universitaires, czyli infrastruktury studenckiej, którą dotychczas samodzielnie zajmowały się stowarzyszenia studenckie i U.N.E.F.4, na zasadzie samoorganizacji. Na bazie powołanego wówczas CSO w 1955 utworzono działającą do dzisiaj CROUS. Jakie więc nastroje reprezentowali studenci?

Preambuła

DEKLARACJA PRAW I OBOWIĄZKÓW STUDENTA (przyjęta przez 35. Kongres UNEF obradujący w Grenoble 25 kwietnia 1946)

Przedstawiciele studentów Francji, legalnie zebrani podczas Narodowego Kongresu w Grenoble w dniu 24 kwietnia 1946, świadomi historycznej doniosłości epoki:

W której Unia Francuska uchwala nową Deklarację Praw Człowieka i Obywatela;

(...)

W której świat pracy razem z młodzieżą kładą podwaliny dla rewolucji gospodarczej i społecznej w służbie człowieka;

Wyrażają wolę uczestnictwa w jednogłośnym wysiłku odbudowy

Wierni tradycyjnym dążeniom młodzieży studenckiej z czasu jej najwyższej świadomości swojej misji5,

Wierni przykładowi najlepszych spośród swojego grona, poległych w walce narodu francuskiego za swoją wolność,

Dostrzegając przestarzały charakter instytucji, które sprawują nad nimi władzę,

Deklarują wolę zajęcia miejsca, jak często miało to miejsce w naszej historii, na czele młodzieży francuskiej, w sposób wolny definiując za postawy swoich zadań i żądań, następujące zasady:

Młodzi pracownicy umysłowi – część pierwsza:

Art. 1 – Student jest młodym pracownikiem umysłowym.

Prawa i obowiązki studentów jako młodych członków społeczeństwa:

Art. 2 – Jako młodzież, studenci mają prawo do szczególnego wsparcia socjalnego w sferze fizycznej, intelektualnej, jak i etycznej

Art. 3 – Jako młodzież, studenci mają obowiązek angażować się w społeczność młodzieży francuskiej oraz światowej

Prawa i obowiązki studentów jako pracowników:

Art. 4 – Jako pracownicy, studenci mają prawo do pracy oraz odpoczynku w najlepszych możliwych warunkach oraz do niezależności materialnej, zarówno osobistej jak i społecznej, której gwarancję stanowi wolność praw związkowych.

Art. 5 – Jako pracownicy, studenci mają obowiązek otrzymywać wykształcenie na najwyższym możliwym poziomie.

Prawa i obowiązki studentów jako intelektualistów:

Art. 6 – Jako intelektualiści, studenci mają prawo do dążenia do prawdy, czego podstawowym warunkiem jest wolność.

Art. 7 – Jako intelektualiści, studenci mają obowiązek:

– poszukiwać, propagować i bronić prawdy, z czego wynika obowiązek rozpowszechniania i rozwijania kultury oraz objaśniania sensu historii;

– bronić wolności wobec wszelkiej opresji, co stanowi dla intelektualisty najświętszą misję.

Zupełnie, jak byśmy czytali tekst nie sprzed 80 lat, a pochodzący z jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Na wiele lat przed umasowieniem studiów, i to w kraju, gdzie uniwersytety były notorycznie zdominowane przez klasy wyższe, tak radykalne – jak na dzisiejsze warunki – postawy wzięły jednak górę. Nie ma tu pustych frazesów, tylko trzeźwe spojrzenie na miejsce studentów w państwie i społeczeństwie, które w wyniku wojny musiało zacieśnić swoje więzi. Studenci nie znajdują się w tej wizji na rynku, ani w próżni, tylko w państwie i w społeczeństwie. Fragment ukazuje zerwanie działaczy U.N.E.F.-u z przedwojennymi tradycjami apolityczności i korporatyzmu – podobieństwo do naszego rodzimego studenckiego ruchu związkowego i jego zmagań z monopolem skostniałych samorządów jest wręcz niebywałe. Nie studiujemy dla siebie, nie pracujemy dla siebie, nie żyjemy dla siebie – i nawet dekady neoliberalnego dyskursu w Polsce nie są w stanie tego zmienić. Trzeba tylko przejrzeć na oczy, przezwyciężyć współczesną apatię i braki w politycznej wyobraźni. Najbardziej zaskakujący jest w tym wszystkim fakt, że postulatów tych nie trzeba nawet czytać przez pryzmat jakiegokolwiek antykapitalizmu – zdrowy etatyzm generała De Gaulle’a z czasów trente glorieuses6 i francuskie państwo opiekuńcze żyły nie tylko w zgodzie z tymi ideami, ale wręcz się na nich opierały. Niemniej jednak współczesny kapitalizm tak podporządkował sobie wszystkie gałęzie gospodarki i życia społecznego, że te wielkie idee zdają się bardziej odległe niż kiedykolwiek. Musimy być świadomi historii naszego ruchu w perspektywie globalnej – o nasze postulaty walczono już dekady temu. Skoro wówczas były one osiągalne, to są takie i dzisiaj. 

Metody walki – część druga:

Tak chwalebne ideały, które związkowcy nakreślili w Karcie z Grenoble, nie musiały wcale spotkać się z aprobatą rządzących. Antycypację dalszej walki widać przejrzyście w metodach działania, które delegaci wyznaczyli swojej organizacji:

Definiujemy niniejszym środki działania, którymi mogą posługiwać się Stowarzyszenia generalne7 i U.N.E.F. w celu realizacji swojego programu. [...]

  1. petycje i listy otwarte

  2. manifestacje

  3. pochody widowiskowe

  4. pochody protestacyjne

  5. strajki

  6. strajki okupacyjne

  7. pochody dewastacyjne [de facto chodzi o „zamieszki” – przyp. tłum.]

Jasne jest, że stowarzyszenia generalne nie mogą uciekać się do strajków okupacyjnych ani dewastacji, jeśli nie zajdą łącznie następujące warunki:

– ciężkie naruszenie Deklaracji;

– świadomość powagi tego naruszenia zarówno wśród studentów, jak i pracowników;

– pewność posiadania szerokiego poparcia dla protestów;

– podjęcie stosownej uchwały przez U.N.E.F.

W przypadku, gdy wszystkie cztery warunki są spełnione, Zarząd U.N.E.F. może zadecydować o podjęciu strajku lub pochodów dewastacyjnych na wszystkich uczelniach we Francji. W sytuacji zagrożenia nie tylko praw studentów, ale również podstawowych praw obywatelskich, dotyczy to również udziału w powszechnym powstaniu narodowym.

Naszemu ruchowi związkowemu brakuje jeszcze trochę do wyżej przedstawionego stopnia radykalizmu, ale z pewnością korzystamy z metod sprawdzonych. Warta odnotowania jest ówczesna postawa studentów względem państwa – rola studenckich związków, mimo że po dziś dzień działają bez ustawowego umocowania (są po prostu stowarzyszeniami), z czasem ich rola stała się tak istotna, że są rozpoznawane jako partnerzy w negocjacjach z Ministerstwem oraz posiadają reprezentację w wybieralnych organach uczelnianych oraz w radach nadzorczych CROUS. 

Jeden z czołowych badaczy historii ruchu studenckiego we Francji, profesor Robi Morder z grupy badawczej GERME opowiedział mi trochę więcej o kontekście i konsekwencjach Karty z Grenoble:

Adam Ochwat: W Polsce współczesny studencki ruch związkowy wziął się stąd, że samorząd studencki, do którego wszyscy obowiązkowo należymy, okazał się fikcją – poszukiwaliśmy alternatywy.

Robi Morder: We Francji istnieje silna tradycja dobrowolnych stowarzyszeń, dobrowolnego członkostwa w organizacjach – nawet same władze często zachęcały studentów, jako przyszłą elitę, żeby uczyli się w ten sposób współpracy. Można to nazwać republikańską socjalizacją polityczną. 

AO: Czyli ta uczelniana „szkoła demokracji” to po prostu pozostawienie studentom wolności, by zrzeszali się tak jak chcą?

RM: Voilà. Tak więc we Francji najpierw zaczęły powstawać associations generales, od 1877 roku, chociaż już o wiele wcześniej powstawały grupy polityczne, rewolucyjne, krytyczne. Duży wpływ miało powstanie III Republiki i reforma uniwersytetów napoleońskich – w przeciwieństwie do np. Włoch, gdzie struktury akademickie zachowały ciągłość od średniowiecza. Francuski uniwersytet od dawna był przede wszystkim państwowy, a odpowiednią dla jego studentów formą polityczną nie był, jak we Włoszech, studencki parlamentaryzm studencki, czyli forma korporatyzmu, tylko właśnie syndykalizm. Ponadto system parlamentarny we Francji został skompromitowany po porażce III Republiki i okresie kolaboracji. W efekcie wszystkie powojenne tendencje wśród studentów, od komunistów do chadeków, mimo swoich różnic popierały drogę syndykalistyczną. 

AO: Ale skoro przed wojną istniały tylko stowarzyszenia, to w jaki sposób od strony prawnej studenci weszli na ścieżkę związkową? Przecież na pewno nie było ustawy, która by im to tak po prostu umożliwiała?

RM: Oczywiście, że nie. Wzięli oni wówczas strukturę przedwojennego U.N.E.F.-u, i nadali mu misję syndykalistyczną. Przed 1946 U.N.E.F. i stowarzyszenia zajmowały się głównie zarządzaniem stołówkami, klubami filmowymi, mieli nawet sanatorium. Ale pamiętam opowieść jednego z działaczy, Paula Boucheta, który mówił, że po wojnie była taka bieda, że zjadł własny pasek od spodni, że studenci skłotowali budynki, żeby mieć gdzie mieszkać. Działacze musieli się uczyć po wojnie od nowa, bo może i była stołówka, ale starszych studentów już nie. Ale był wtedy taki zapał, że zaczynając od 70 posiłków dziennie byli w stanie wydawać po pewnym czasie 1200. Nie było to jednak do utrzymania w takiej formie, ponieważ przed wojną stary U.N.E.F. latami układał się z władzami miejskimi, pozyskiwał od nich wsparcie finansowe i lokalowe – akademiki, biblioteki, sale sportowe. Stąd też przed wojną funkcjonowała zasada apolityczności – ważne było, żeby z każdymi władzami się dogadać dla dobra studentów. Ta postawa częściowo dotrwała aż do Wojny algierskiej. Po wojnie stopień samorządności zaczął maleć, związków pojawiło się więcej i stały się one organizacjami walki politycznej, a infrastrukturę powierzono przede wszystkim urzędnikom, choć studenci posiadają istotną reprezentację w wielu organach. Problem pojawił się, gdy U.N.E.F. zaczął kontestować Wojnę algierską. Wtedy De Gaulle stwierdził, że to przecież uniwersytety należą do narodu, a nie na odwrót i że nie będą one mówić państwu co ma robić. Przestał się ze studentami liczyć, zaczęło się blokowanie finansowania. Wcześniej członkostwo w związku było dobrowolne, ale U.N.E.F. był de facto jednym związkiem, rządy traktowały go jako partnera do negocjacji. Od czasu wojny przestał pełnić tę funkcję, a skoro negocjacje z władzą nie wchodziły już w grę, zaczęły się scysje, rozłamy i podziały. Studenci się zradykalizowali i zaczęło powstawać wiele różnych związków. I tak to mniej więcej wygląda do dziś. 

Oddolna niegdyś studencka infrastruktura została więc upaństwowiona, a studenci mogą w spokoju zajmować się polityką. Przyznać należy, że francuski ruch studencki złoty wiek ma prawdopodobnie za sobą, ale kiedy trzeba, studenci dalej są w stanie się zorganizować i wywalczyć swoje żądania – kilka ostatnich przykładów to walka o posiłki w cenie 1€ na publicznych stołówkach w czasie pandemii (całkowitą realizację tego postulatu od maja obiecał premier Lecornu 16 stycznia br.!) czy fala protestów przeciwko pierwszej umowie o pracę (CPE), próby uśmieciowienia zatrudnienia dla młodych przez prawicowy rząd w 2006 r. Ważnym dla tego ruchu tekstem jest również Karta z Amiens z roku 1906, uchwalona przez związkowców z CGT, która zadecydowała o wyglądzie zarówno francuskiego ruchu robotniczego, jak i studenckiego. Zarówno o niej, jak i o zapomnianej prehistorii polskiego ruchu studenckiego, przeczytacie na naszych łamach w przyszłości.

 

Adam Ochwat

 

Przeciwko radom mieszkańców/O wolność związkową/Walczmy we FRUF [Federacji Rezydencji Uniwersyteckich Francji] (1977)

 


Źrodła:

red. Robi Morder, Naissance d’un syndicalisme étudiant, Editions Syllepse 2007

Jean Zay ministre: la création du CSO, un tournant pour l’UNEF des années 1930, germe

Obrazki: https://histoire-unef.fr/les-archives-scannees-de-lunef-la-fruf-et-luge/


[1]  CROUS – Centres régionaux des œuvres universitaires et scolaires, państwowa jednostka administracyjna prowadząca ponad 900 stołówek i kafeterii oraz prawie 800 akademików w całej Francji

[2] Nota bene, Bratnia Pomoc, czyli naczelna polska organizacja studencka okresu zaborów i dwudziestolecia międzywojennego, powstała na Uniwersytecie Jagiellońskim już w 1859, czyli 18 lat przed pierwszym francuskim stowarzyszeniem studenckim (A.G.E.), które powstało w Nancy w 1877. We Lwowie, samopomocowa stołówka studencka powstała już w 1882 r. Historia ruchów studenckich w obu krajach rozwijała się stosunkowo podobnie aż do połowy XX w. Ale o tym innym razem!

[3] Jean Zay (1904-1944) – były działacz U.N.E.F., Minister Edukacji Narodowej i Sztuk Pięknych (1936-39) w rządzie Frontu Ludowego. Zamordowany w czasie wojny przez reżim Vichy. Powołał do życia również m.in. Festiwal w Cannes, paryskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Narodowe Centrum Badań Naukowych (CNRS) i wychowanie fizyczne w szkołach.

[4] U.N.E.F. – Union nationale des etudiants de France, masowa organizacja studencka powołania w 1907 r., dominująca w polityce studenckiej aż de facto aż do lat 2000. Od lat 70. miało w niej miejsce kilka istotnych rozłamów, dziś najważniejszą organizacją wywodzącą się z U.N.E.F. jest Union Étudiante.

[5] okres „trzydziestu pięknych lat” rozwoju po II wojnie światowej.

[6]  A.G. – Association generale des etudiants – jednolita organizacja studencka na szczeblu konkretnego miasta, wówczas najbardziej rozwinięty rodzaj organizacji studenckiej.

Newsletter
Chcesz być na bieżąco?
Przywróćmy stołówki – akcja