(Nie)akademik (nie)sprzedany. Historia Pancernika
5 października 2024
Tekst jest częścią czwartego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.
W tym roku przypada dziesiąta rocznica decyzji o sprzedaży domu studenckiego Pancernik podjętej przez Senat Uniwersytetu Wrocławskiego. Pomimo definitywnego postawienia sprawy przez szkołę wyższą, budynek przy ulicy Tramwajowej dalej pozostaje niezagospodarowany. Jakie będą dalsze losy miejsca, które niegdyś służyło jako tani, publiczny akademik?
Budynek dzisiaj znany jako DS Pancernik pojawił się na mapie Wrocławia w 1929 roku — wówczas jako dom numer siedem wzorcowego osiedla niemieckiej architektonicznej wystawy WuWa. Po zakończeniu II wojny światowej został przekształcony w dom studencki i służył żakom aż do roku 2012. To wtedy zakończył oficjalnie swoją działalność. Niedługo później, w 2014 roku, Senat Uniwersytetu Wrocławskiego podjął uchwałę nr 39/2014 w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości. W 2016 r. w eter wypuszczona została informacja o sprzedaży DS Pancernik za 6,4 miliona złotych. Wydawało się wtedy, że sprawę można uznać za sfinalizowaną.
Zgodnie z przyjętą procedurą musimy obecnie uzyskać zgodę ministra. Wówczas opublikujemy dane kupującego.
– mówił w 2016 roku Ryszard Balicki, pełnomocnik rektora ds. kontaktów z mediami.
Jednakże do dzisiaj na próżno szukać informacji związanych z zadeklarowaną transakcją. Ponadto, w 2016 roku Senat Uniwersytetu Wrocławskiego ustanowił uchwałę poprawiającą uchwałę 39/2014, zmieniając podaną pierwotnie powierzchnię działki (uchwała nr 57/2016). Tutaj trop się urywa. Zapytani o motywacje stojące za sprzedażą domu studenckiego Pancernik, reprezentanci Uniwersytetu odpowiadają wymijająco.
Budynek nie jest już uczelni potrzebny.
– rzekł w 2014 roku Jacek Przygodzki, ówczesny rzecznik prasowy Uniwersytetu.
Wypowiedzi wspierające powyższą tezę słyszymy też lata później z ust innych:
„Obecnie każdy student, który ubiega się o miejsce w DS, otrzymuje je”, informowała w 2023 roku obecna rzeczniczka prasowa UWr, Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz. Podała również, że „obłożenie w domach studenckich wynosi ok. 85%, z tego jest zakwaterowanych ok. 40% studentów cudzoziemców”.
Problem, którego dotyka w swojej wypowiedzi Górowicz-Maćkiewicz (z którego istnienia raczej nie zdaje sobie sprawy), leży w kryteriach przyznawania miejsc w domach studenckich. W roku akademickim 2023/2024 podstawowym warunkiem przyznania zakwaterowania w domu studenckim UWr (w których notabene opłaty za pokój przekraczają już te z warszawskich akademików) były maksymalne dochody w wysokości 2200 złotych netto. Dla porównania, minimalne wynagrodzenie w roku 2023 wynosiło około 2800 złotych netto. To przykład finansowego błędnego koła, które dotyczy wielu publicznych akademików w Polsce — nie da się w nich mieszkać i jednocześnie pracować, nawet za najniższą legalną stawkę. W takiej sytuacji student zmuszony jest do polegania na prywatnym sektorze mieszkaniowym, przeżywającym obecnie okres szczytowych opłat za wynajem. O tym zjawisku opowiada nasz związkowy kolega oraz były student UWr, Szymon ze Zgorzelca, na łamach wrocławskiej Gazety Wyborczej:
Zanim poszedłem na studia w 2022 roku, miałem stabilną pracę. I w połączeniu z wypłatą mojego taty wyszło na to, że przekroczyłem dochód, który dałby mi pierwszeństwo w naborze do akademika. Chętnych na początku semestru było tak dużo, że się nie dostałem.
– wspomina.
Jako Dolnośląskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej próbowaliśmy uzyskać wgląd do informacji w sprawie DS Pancernik i jego dalszych losów za pomocą wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Niestety, spotkaliśmy się z odmową. Argumentowane jest to brakiem wykazania przez związek interesu społecznego. Dopiero wspomniany artykuł Gazety Wyborczej skłonił Uniwersytet do udzielenia odpowiedzi na zadane przez nas pytanie o przyszłość Pancernika.
Władze uczelni analizują, ile mógłby kosztować remont, ale przede wszystkim, jak ten dom wykorzystać, biorąc pod uwagę, że obecnie obłożenie pięciu akademików UWr w obrębie placu Grunwaldzkiego wynosi ok. 85 proc. Są więc wolne miejsca. Akademiki są na bieżąco remontowane m.in. w celu udostępniania miejsc osobom ze specjalnymi potrzebami.
– zapewnia Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz.
Od 2014 roku DS Pancernik stoi praktycznie nieużywany – jedynie w 2022 roku został on czasowo zagospodarowany dla uchodźców z Ukrainy (podobnie jak w krakowskiej Kamionce, o której ostatnimi czasy było głośno). Jego dalsze losy stoją pod znakiem zapytania, a uczelnia do dzisiaj unika jakichkolwiek zobowiązujących deklaracji.
Oliwier Pluta
Akademiki
