ozz inicjatywa pracownicza / mlodzi.ozzip.pl

Kraków: zatrzymajmy sprzedaż Kamionki i Bursy!

15 IV 2024

Kraków: zatrzymajmy sprzedaż Kamionki i Bursy!

Tekst jest częścią trzeciego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.

Jak to jest, że dumna ze swojego prestiżu uczelnia obiecuje od lat nowy akademik, od lat też bez skutku próbuje sprzedać ten zabytkowy, a w tym wszystkim po drodze brutalnie traktuje uchodźców, którym wcześniej zaoferowała pomoc? Jak to jest, że o pomyśle sprzedaży kolejnego akademika, w którym dziś mieszka ponad 200 osób, dowiadujemy się podczas debaty kandydatów na rektora, rzucających niedbale uwagę o stojącej za tym, rzekomej inwestycyjnej konieczność?

Te akademiki to kolejno Dom Studencki Kamionka i Bursa Jagiellońska. Łącznie dysponują ponad 320 miejscami. Dziś są zagrożone. W czasie, gdy tylko 1 na 10 osób może dostać miejsce w akademiku, a sam Uniwersytet Jagielloński odmówił w ostatnim roku dachu nad głową ponad 500 osobom, nie godzimy się na taką opieszałość i lekceważenie naszej sytuacji materialno-bytowej przez uczelnię. Poniżej przekonujemy, że sprzedaż DS Kamionka i Bursy to pomysły absurdalne. Budynki Kamionki należy ponownie zaadaptować na potrzeby domu studenckiego i oddać w studenckie ręce. Bursę wystarczy zostawić w spokoju.

 

Otworzyć Kamionkę z powrotem!

W skład DS Kamionka wchodzą dwa budynki znajdujące się na osiedlu wzniesionym dla budowniczych Nowej Huty na krakowskich Czyżynach. Budynki zostały wpisane do gminnej ewidencji zabytków miasta Krakowa. Ich historia sięga lat pięćdziesiątych XX w. Do pierwszej połowy 2019 roku te trzypoziomowe budynki pełniły funkcję akademika Uniwersytetu Jagiellońskiego, zapewniającego tanie zakwaterowanie aż 121 osobom. Budynki przy ul. Kamionka 11 i 11A obecnie stoją puste, co jest dobitnym symbolem antyspołecznej polityki najstarszej uczelni w Polsce. 

Na mocy uchwały Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego budynki wraz z działką zostały w 2018 roku przeznaczone na sprzedaż. Poczynając od października 2019 roku, nie zakwaterowano tam już żadnych studentek i studentów. Władze UJ argumentowały wówczas zamiar sprzedaży wymawiając się rzekomym złym stanem technicznym budynków oraz niedogodną lokalizacją, co zgłaszać mieli ponoć sami mieszkańcy akademika. Nie ma żadnego dowodu na to, by takie skargi były w ogóle kiedykolwiek składane. Wręcz przeciwnie, jeszcze w roku akademickim 2011/2012 Kamionka zajęła 1. miejsce w badaniu „Barometr satysfakcji studenckiej”, w kolejnych latach wciąż zajmując pierwsze pozycje, czym chwalił się sam Uniwersytet.

Argument o niedogodnej lokalizacji traci swoją słuszność, jeżeli przeanalizuje się czas dojazdu z Kamionki na kampus uniwersytecki na Ruczaju. Na pobliskiej ul. Nowohuckiej kursuje przyspieszony autobus 578, a cała podróż trwa około 30 minut. Natomiast czas dojazdu z DS Piast na Krowodrzy w to samo miejsce trwa aż 10 min dłużej i wymaga przesiadki. Kierując się uzasadnieniem Kanclerz UJ, Moniki Harpuli, DS Piast, również powinien zostać wystawiony na sprzedaż. Akademik Kamionka jest także dobrze skomunikowany z siecią tramwajową, a w jego sąsiedztwie wciąż powstają nowe punkty usługowe.

Co więcej, lokalizacja Kamionki poza centrum sprawia, że akademiki oferują mnóstwo terenów zielonych, które tylko czekają na wykorzystanie. W czasach patodeweloperki DS Kamionka – zespół budynków zabytkowych na sporej działce – staje się skarbem, w którym studentkom mieszkało się dobrze. Pokoje są duże, pełne słońca, a najniższa kondygnacja oferuje mnóstwo pomieszczeń użytkowych i rekreacyjnych. Okolica jest cicha i spokojna. Jednak UJ, zamiast móc dalej chwalić się jednym z wyjątkowych akademików w Polsce, postanowił go sprzedać. Nieudolnie. Ale to i tak nie wszystko.

W 2022 roku, po wybuchu wojny w Ukrainie, budynki Kamionki, na mocy umowy z Urzędem Wojewódzkim, zaczęły stanowić schronienie dla rodzin uchodźczych. Rękami wolontariuszy, w zaledwie kilka dni, budynek został przystosowany do przyjęcia uchodźców. To wtedy sprawa Kamionki została przedstawiona w ogólnopolskich mediach. Wbrew początkowym zapewnieniom o pomocy, postanowiono do końca sierpnia 2022 roku wyeksmitować przebywające tam osoby. Dopiero po publicznych protestach i nagłośnieniu sprawy, wojewoda małopolski wydał zgodę na relokację uchodźców do hotelu System przy al. 29 Listopada. Do hotelu przeniesiono 163 osoby, w tym 72 dzieci. Nie jest to jednak szczęśliwe zakończenie – ceny pobytu po krótkim czasie okazały się zaporowe dla wielu z nich.

Tak radykalne działania władze Uniwersytetu tłumaczyły początkowo zakończeniem finansowania ze strony urzędu województwa. Okazało się to kłamstwem, co potwierdziła rzeczniczka wojewody. Dlatego Uniwersytet pospiesznie zwołał konferencję prasową, by wyjaśnić nieporozumienia. Wraz z gwarancją przeniesienia do hotelu System sprawa w mediach ucichła. Dziś kluczowy dla sprawy jest poniższy fragment:

Zgodnie z prawem UJ ma obowiązek wywiązania się z zobowiązań wobec wyłonionego kontrahenta. 

Przypominamy, do dziś nie doszło do sprzedaży. Co więcej, wspomniany kontrahent dawno przestał się interesować Kamionką. O jakich więc zobowiązaniach była mowa? Jaką podstawą prawną UJ uzasadniał wyrzucenie uchodźców? Dziś już nie możemy się tego dowiedzieć, Uniwersytet nie udzielił nam na ten temat żadnej informacji.

Kanclerz Monika Harpula tłumaczyła niechęć do remontu Kamionki złym stanem technicznym budynku. Pytamy – skoro po kilku dniach, rękami wolontariuszek, uczyniono z Kamionki miejsce do życia dla uchodźców (czym chwalił się rektor Popiel), to czy będzie znacznie trudniej zaadaptować budynki na potrzeby studentek i studentów? 

Dziś okazuje się, że mieliśmy rację. Rektor elekt, prof. Piotr Jedynak, w wywiadach mówi, że z uwagi na deficyt mieszkań dla studentów, uczelnia będzie nas pytać, czy chcemy zamieszkać w Kamionce po remoncie. Czy trzeba było aż 6 lat i 13 prób sprzedaży, podczas których Kamionka prawie przez cały czas nie służyła nikomu? Ostatnia oferta sprzedaży obowiązywała jeszcze w marcu, gdy już rozpoczęłyśmy działania w obronie Kamionki. Władze uczelni ukrywają fakt, że to nasz opór doprowadził ich do tak nagłej zmiany zdania.

Chcemy i potrzebujemy Kamionki. Nie godzimy się na prowadzenie „badań zapotrzebowania”. Stoi za nami blisko 1400 podpisów pod petycją w jej obronie, stoją za nami najwyższe oceny wśród akademików UJ-otu przez ówczesnych mieszkańców. Nie wierzymy pustym deklaracjom. Doprowadzimy sprawę Kamionki do końca i sprawimy, że zostanie otwarta bez kolejnych nieudolnych finansowych spekulacji oraz kolejnych miesięcy pozostawania martwym pustostanem.

Równie skandaliczne są próby uzasadniania porzucenia Kamionki z uwagi na obietnicę budowy akademika na Kampusie Ruczaj. Od podania tego uzasadnienia minęło 6 lat, w tym czasie UJ nie zdołał przedstawić nawet planu oraz terminu budowy tego akademika. Nie zabezpieczono również na ten cel żadnego finansowania. Do tej pory budowa akademika na Ruczaju jest obecna tylko na ustach rektora oraz rektora elekta podczas jego uroczystych przemówień – bez jakichkolwiek szczegółów. Uniwersytet Jagielloński nie wybudował akademika od 1974 roku i sądzimy, że chce dalej śrubować ten niechlubny rekord.

 

Podsumowując, sprzedaży Kamionki nie chcą:

  • Studenci i studentki – ceny najmu na rynku stale rosną, stąd wiele osób, szczególnie spoza Krakowa, rezygnuje ze studiów z uwagi na te koszty. Akademiki (oraz stołówki) są wpisanym w Ustawę o szkolnictwie wyższym zapleczem socjalnym uczelni wyższych. Są podstawowym zasobem bytowym, który pozwala skupić się na, tak przecież ważnej dla Uniwersytetu, nauce. Studencki kryzys mieszkaniowy to fakt.

  • Okoliczni mieszkańcy – bojąc się patodeweloperskich inwestycji pod swoimi oknami, wyrazili sprzeciw wobec planów sprzedaży Kamionki.

  • Potencjalni inwestorzy – przez 6 lat, po publikacji kilkunastu ofert sprzedaży, kupca, a więc potencjalnych pieniędzy na nowy akademik i tak nie ma. Prawdopodobnie nie będzie, z uwagi na zabytkowość budynków i związane z tym ograniczenie intensywności zabudowy na tym terenie. Wyklucza to możliwość postawienia wysokiego biurowca czy apartamentowca.

 

Zostawić Bursę w spokoju!

Gdy 17 kwietnia pojawiłyśmy się na debacie kandydatów na rektora, nie sądziłyśmy, że dominować w niej będzie takie antystudenckie podejście. Odpowiadając na nasze pytania o zaplecze socjalne uczelni, w tym akademiki, kandydaci, co do jednego, wyrazili chęć sprzedaży Bursy i to w „góra 2-3 lata”, już standardowo, z uwagi na stan techniczny. W przestrzeni publicznej ta informacja pojawiła się po raz pierwszy. Nic dziwnego, że obecni mieszkańcy zaczęli się bać o to, jak długo będą mogli jeszcze w niej mieszkać.

To kolejne inwestycyjne zabawy ze strony uczelni. Bursa rzekomo się wali. Stoi to w sprzeczności z codziennymi doświadczeniami jej mieszkańców, czyli nas samych. Czy naprawdę argumenty uczelni są jeszcze czegokolwiek warte, szczególnie po zmianie zdania na temat Kamionki? Jako mieszkańcy Bursy i ich bliscy, nie pozwolimy ruszyć następnego akademika! Nie ma zgody na uszczuplanie już i tak skromnego studenckiego zaplecza mieszkaniowego w Krakowie!

Dotychczas otrzymałyśmy wsparcie od setek studentek i studentów z Krakowa i całej Polski, pracowników i pracowniczek uczelni, Rad Mieszkańców Domów Studenckich, wolontariuszy pomagających uchodźcom w 2022 roku, posłów i posłanek na Sejm RP oraz mediów. Dziękujemy i nie zatrzymujemy się!

 

Nasze żądania:

  1. Natychmiastowe wycofanie się z prób sprzedaży Kamionki przez władze Uniwersytetu Jagiellońskiego

  2. Natychmiastowe wycofanie się z prób sprzedaży Bursy Jagiellońskiej

  3. Remont budynków Kamionki i wznowienie działalności akademika od początku roku akademickiego 2024/25

  4. Przedstawienie projektu budowy nowych domów studenckich na terenie Kampusu na Ruczaju oraz zabezpieczenia na ten cel środków finansowych.

 

Piotr Parulski

Newsletter
Chcesz być na bieżąco?
Przywróćmy stołówki – akcja