ozz inicjatywa pracownicza / mlodzi.ozzip.pl

Międzynarodowy manifest studencki

22 VII 2024

Międzynarodowy manifest studencki

Tekst jest częścią czwartego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.

Czytaj na stronie sieci Universities at War.

Pod koniec kwietnia 2024 r. grupa studenckich związkowców i związkowczyń oraz działaczy i działaczek z Polski, oraz z Włoch zorganizowała internetowe spotkanie, które miało na celu zbudowanie przestrzeni na międzynarodową dyskusję, refleksję i działanie studentów i studentek z globalnej społeczności uniwersyteckiej. Kilka innych organizacji i pojedyncze, waleczne jednostki na całym świecie z zadowoleniem przyjęły ich wysiłki. Powstała międzynarodowa sieć kontaktu o nazwie „Universities at War”. Nazwa ta podkreśla konieczność podjęcia walki — naszej wspólnej walki, toczącej się na uniwersytetach. W dniach 13 i 14 lipca w Poznaniu odbyło się pierwsze stacjonarne spotkanie tego globalnego ruchu. Wzięły w nim udział organizacje i działacze pochodzący z różnych państw. Nie mamy wątpliwości, że były to dwa dni wypełnione poważną dyskusją polityczną i bardzo potrzebną wymianą stosowanych przez nas praktyk, pomysłów i różnych punktów widzenia. Poniżej znajduje się nasze wspólne stanowisko wypracowane podczas ostatniego zgromadzenia. 

Jesteśmy studentami i studentkami, pracownikami i pracownicami, którzy w obliczu kryzysu mieszkaniowego i kryzysu systemu wytwarzania wiedzy spowodowanego przez surową, neoliberalną politykę oszczędności, organizują się wspólnie, aby odmienić warunki naszej nauki i pracy. Jesteśmy świadomi i świadome, że ten cel nie zostanie osiągnięty na gruncie kapitalizmu i bez podjęcia wspólnego działania ponad granicami państw. Piszemy to stanowisko, aby podsumować rezultaty naszych wspólnych dyskusji, które były częścią międzynarodowego spotkania ruchów studenckich w Poznaniu w dniach 13-14 lipca 2024 r. (University at War: student-worker struggle in time of crisis). Chcemy zebrać razem wszystkie aspekty naszych walk i przygotować podatny grunt na silny i dynamicznie rozwijający się międzynarodowy ruch studencki. Adresujemy ten manifest nie tylko do studentów i studentek chcących dołączyć do naszego ruchu, ale także do nauczycieli i nauczycielek akademickich, pracowników i pracownic w innych sektorach produkcji i reprodukcji, lokatorów i lokatorek, migrantów i migrantek — do wszystkich tych, których praca podtrzymuje działanie kapitalistycznego systemu. Zdajemy sobie sprawę, że obecnie studenci i studentki nie znajdują się na pierwszym froncie walki — nasza działalność to początek, jakich w przeszłości było już wiele. Jednak rozpoczynanie od nowa nie oznacza zwracania się ku przeszłości.

Powodem, dla którego piszemy ten manifest, jest łącząca nas walka przeciwko kapitalizmowi i chęć wyjścia poza narzucane przez niego ograniczenia. Zachowując i podkreślając jednocześnie podmiotowość naszych osobnych, krajowych organizacji, uznajemy, że powinniśmy dzielić się wiedzą i lekcjami wyniesionymi z naszych walk poprzez bezpośredni, stacjonarny kontakt i poprzez słuchanie głosów pochodzących z różnych środowisk. Musimy też skrupulatnie dokumentować zarówno nasze sukcesy, jak i porażki. Musimy łączyć się w walce — ponad podziałami.

Uniwersytet naszych czasów

Doświadczenie akademickie w naszych czasach oznacza poczucie samotności odosobnienia. Ścieżka edukacji jest zaprojektowana w sposób wynoszący wzajemną rywalizację studentów ponad ich wspólne działanie. Kapitał czerpie korzyści z tej rywalizacji — wytwarza ona uległy indywidualizm. Indywidualizm, który nie tylko nie pozwala na podjęcie walki, ale nie jest nawet zdolny do wyobrażenia sobie i pragnienia innego świata czy uczelni. Cała uniwersytecka struktura działa zgodnie z politycznymi i ekonomicznymi zasadami, według których studenci i studentki, tak samo jak pracownicy i pracowniczki, są odzierani z wiedzy, którą pozyskują i reprodukują. Analogicznie do pracowników są wyalienowani — nie studiują dla własnego, krytycznego i żywego rozwoju, lecz robią to po to, aby służyć kapitalistycznej agendzie. Oto esencja kapitalistycznego uniwersytetu — ukazuje ona zgrzyt pomiędzy dwoma kierunkami, w które zmierzają współczesne uniwersytety. Z jednej strony, program studiów jest zaprojektowany do tego, aby wytwarzać siłę roboczą, którą można wtłoczyć w system produkcji. Z drugiej — taki tok działania stoi w sprzeczności z oryginalnym założeniem uniwersytetu, którym było pozyskiwanie wiedzy. Nauka nie może funkcjonować na gruncie kapitalistycznego uniwersytetu. 

Wiedza nie jest ani dobra, ani zła, ale z pewnością nie jest neutralna. Wiedza wytwarzana przez wielki kapitał jest przeciwko nam — zawsze jest mierzona, ponieważ aby zostać sprzedana na wolnym rynku, musi charakteryzować ją ilość. Dlatego pozostawia nas ona z poczuciem jałowości. Pragniemy zorganizować dla nas sposób pozyskiwania autonomicznej wiedzy, jednak zdajemy sobie sprawę, że taka wiedza — pochodząca z kolektywności i wspólnotowości – może zostać obecnie uzyskana tylko dzięki walkom, które prowadzimy na obecnym, współczesnym nam uniwersytecie. 

Dobra wspólne przeciwko Kapitałowi

Wspólnoty studenckie tworzone są oddolnie i zakorzenione są w tym, kim jako studenci jesteśmy. Nie mogą być oddzielone od pozostałych walk, które prowadzimy — są one z natury intersekcjonalne. Tworzymy te wspólnoty jako z założenia wolne przestrzenie — potrzebne są nam one, aby uczyć się i się oduczać, aby ufać sobie nawzajem, aby angażować się w żywą i krytyczną edukację, aby tworzyć społeczności i dbać o siebie nawzajem. Zmiana może nastąpić tylko dzięki wspólnocie tworzonej przez studentki i studentów. Poprzez zbiorową walkę przeciwko produkcji w naszych własnych społecznościach, poczynając od uniwersytetów. To właśnie na nich zniesiemy opresyjne wobec nas instytucje, a w ostateczności również państwo. Uznajemy walki studenckie za początek szerszych zmian we współczesnym społeczeństwie.

Współczesny uniwersytet znajduje się pod kontrolą państwa i kapitału, podczas gdy my jesteśmy podzieleni i wyalienowani od siebie nawzajem. Kradną naszą wiedzę, którą wytwarzamy. Chcemy się od tego uwolnić — chcemy wyobrazić sobie i uczestniczyć w uniwersytecie, który jest dobrem wspólnym; takim, który wykracza poza hierarchie płci i rasy i funkcjonuje ponad granicami, tworząc autonomiczną wiedzę. Jest to walka o  przekształcenie społeczności akademickiej w kierunku ponadnarodowej solidarności. Połączmy się we wspólnej walce przeciwko neoliberalnemu uniwersytetowi. 

Wspólna płaszczyzna, którą znajdujemy między naukowym personelem uniwersytetu (profesorami, badaczami itd.), a studentami, opiera się na następującym założeniu: im bardziej intelektualna siła robocza jest wyzyskiwana (biurokracja, system publikuj lub giń dotyczący prac naukowych, przepełnione sale zajęciowe), tym silniej studenci i studentki odczuwają proces ubożenia wiedzy. Ponadto, jako że uznajemy studentki i studentów za osoby bezpośrednio zaangażowane w proces produkcji i reprodukcji wiedzy, a tym samym w pełni uczestniczące w procesie kapitalistycznej wyceny naszych żyć, jesteśmy zmuszeni walczyć o — co najmniej — zwrot wtórnych kosztów naszego życia. Stołówki, akademiki, transport i inne, powiązane ze studiowaniem usługi — wszystko to powinno być darmowe i dobrej jakości; jesteśmy także przekonani, że należy nam się jako studentom pomoc finansowa. 

Universities at War

Nie możemy udawać, że uniwersytety nie mają połączeń z toczącymi się na świecie wojnami. Jako studenci i studentki dostrzegamy, że budzi to wiele sprzeczności w naszej walce oraz w ruchach lewicowych z różnych krajów. Nasze wspólne cele są jednak ważniejsze, niż jakiekolwiek konflikty między innymi lewicowymi ruchami, ludźmi lub grupami. Wierzymy, że uniwersytety powinny być wolne od kapitalistycznej i imperialistycznej ideologii. Studenci i studentki, będący równocześnie pracownikami i pracownicami, powinni rozumieć, że kapitalistyczna ideologia wymaga występowania na świecie wojen — które to zawsze wiążą się ze zbrodniami, łamaniem praw człowieka oraz brutalną opresją. Nasza walka przeciwko kapitalizmowi łączy się więc ze sprzeciwem wobec wojny. Wyrażamy naszą solidarność ze wszystkimi lewicowymi inicjatywami, które prowadzą walkę przeciwko autorytarnym zapędom i ruchom w krajach dotkniętych wojną, bombardowaniem, przemocą czy destrukcją. 

Aby zbudować spójny, ponadnarodowy ruch, potrzebujemy wspólnej, uwzględniającej wiele punktów widzenia perspektywy — będzie ona napędzać nasze działania i wpływać na podejmowane przez nas decyzje. Musimy stworzyć i pielęgnować narzędzia, które posłużą nam do tworzenia i wymieniania się teoretyczną i praktyczną wiedzą stojącą w kontrze do tego, co znamy. Obecnie istniejące kapitalistyczne instytucje wtórnej produkcji wiedzy ani nie są w stanie, ani nie chcą nam zapewnić do tego przestrzeni — możemy je jednak oszukać, używając luk w systemie do walki przeciwko niemu. Tam, gdzie to możliwe, przejmujmy zasoby, wykorzystujmy każdą daną nam szansę i aktywnie szukajmy możliwości przysłużenia się dzięki temu społeczności. Nie znaczy to jednak, że mamy unikać konfliktów w imię ogólnie rozumianej jedności; musimy być chętni do konfrontowania różnych poglądów, do niezgadzania się ze sobą — nie znajdziemy płaszczyzny porozumienia, będąc ignorantami i ignorantkami. Zamiast tego, dzięki otworzeniu się na szczerą wymianę punktów widzenia, będziemy w stanie uzyskać głębsze zrozumienie perspektywy drugiej strony — pozwoli nam to działać wspólnie, nawet pomimo nieporozumień.

Studentki i upodmiotowienie uniwersytetu

Kobiety stanowią ogromną część globalnej społeczności studenckiej, jednak mimo tego nie są traktowane na równi ze swoimi męskimi kolegami. Ich potrzeby, problemy i interesy są pomijane nie tylko przez tych postawionych u władzy, ale także przez społeczności, w których funkcjonują. Nie możemy zamykać oczu na nadużycia władzy, do których dochodzi na uniwersytetach — wpływają one na studentki oraz na pracowniczki. Jedną z najbardziej brutalnych form tych nadużyć jest przemoc seksualna, dokonywana na masową skalę w miejscach, które powinny być od niej wolne. Nie zgadzamy się na taki stan rzeczy oraz domagamy się, aby nasze uniwersytety były wolne od patriarchatu, nadużyć władzy oraz wyzysku. 

Brak socjalnej infrastruktury wpływa na dostęp kobiet do edukacji. Stołówki mogłyby stać się narzędziem, które odciążyłyby kobiety od dodatkowej pracy w domu. Matki powinny mieć zapewnione wsparcie ze strony żłobków. Obie te instytucje powinny stać się łatwo dostępne i darmowe.

Obecność kobiet w studenckich organizacjach (związkach zawodowych, kolektywach i innych) jest niezwykle ważna i niezastąpiona. Musimy wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję, aby mobilizować siebie oraz innych do walki z niesprawiedliwością i patriarchatem. 

Co zamierzamy zrobić?

Odzyskiwanie uniwersytetu jest sprawą zarówno lokalną, jak i globalną — jeśli nie połączymy ze sobą tych dwóch aspektów naszej walki, kapitał zawsze z nami wygra. W celu zbudowania prawdziwej międzynarodowej sieci studenckiej i pracowniczej:

  • Zaczniemy wydawać publikacje na temat rodzajów i form działań, które podejmujemy, z uwzględnieniem naszych lokalnych, krajowych kontekstów; w ich skład będą wchodzić praktyczne poradniki i opisy narzędzi, których używamy w naszej walce. Wszystko to znajdzie się na naszej stronie (https://universitiesatwar.wordpress.com/)
  • Zachęcamy organizacje z całego świata do przetłumaczenia powyższego manifestu i do dyskusji, nawet polemicznej, z jego treścią. Będziemy publikować wasze wypowiedzi na naszej stronie internetowej.
  • Przerwiemy milczenie na temat trwających konfliktów międzynarodowych.
  • Zorganizujemy stacjonarne spotkanie jesienią 2024 r. w Ukrainie, oraz kolejne w maju/czerwcu 2025 r. w Bolonii we Włoszech.
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?
Przywróćmy stołówki – akcja