Akademiki nie mają się opłacać, czyli dlaczego powinniśmy spojrzeć w kierunku Szczecina
5 VII 2026 5 lipca 2026
W marcu bieżącego roku w Szczecinie wydarzył się ekonomiczny cud. Przy ul. Wojska Polskiego rozpoczęła się przebudowa budynku należącego do Uniwersytetu Szczecińskiego. Dzięki 17,5 mln złotych pozyskanym z ministerstwa powstanie tam akademik1. Wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków budynek, wcześniej wykorzystywany do celów dydaktycznych, stał pusty od 2017 roku. Teraz przechodzi gruntowną modernizację, a pod koniec 2027 roku ma zostać oddany do użytku wraz z 87 miejscami dla studentów2. Będzie dostępny dla wszystkich i spełni obowiązujące normy przeciwpożarowe. Co ciekawe, jeszcze w 2024 roku uczelnia próbowała się go pozbyć, wystawiając go na sprzedaż z ceną wywoławczą poniżej 7 mln złotych3.
To znajoma historia. W 2024 roku protestowaliśmy w Krakowie, by Kamionki – zespołu dwóch domów studenckich – nie spotkał taki los. Udało nam się wstrzymać proces sprzedaży, jednak na tym się skończyło. Od ponad 2 lat spotykamy się z fundamentalnym brakiem woli ze strony władz UJ. W odpowiedzi nieustannie słyszymy ten sam zestaw argumentów:
-
gdy zwracamy uwagę na absurdalnie niską dostępność akademików w Krakowie, słyszymy, że przecież powstaje nowy dom studencki;
-
gdy domagamy się remontu Kamionki, kanclerz UJ wylicza kolejne przeszkody techniczne, które rzekomo definitywnie wykluczają remont czy przebudowę – choć nie przeszkadzają uznawać budynków za wystarczająco atrakcyjne, by wystawić je na sprzedaż.
Nie trzeba szczególnej przenikliwości, by dostrzec, o co tu chodzi. Ostatecznym argumentem są pieniądze, a Uniwersytet Jagielloński nigdy nie przyzna, że po prostu nie chce przeznaczać określonej kwoty na warunki bytowe studiujących. Gdzieś w gabinetach przy Gołębiej istnieje – być może na papierze, być może tylko w głowach decydentów – granica wydatków na jednego studenta, której rektor Jedynak nie zamierza przekroczyć, bo politycznie mu się to nie opłaca. Reanimacja publicznego zasobu bazy mieszkaniowej przez polskie uczelnie to proces żmudny, od którego ciężko byłoby odciąć rektorowi UJ kupony. Nie stanowi niestety również dobrego argumentu w ubieganiu się o reelekcję, skoro o niej decyduje głównie kadra akademicka. Dlatego bezpieczniej jest triumfalnie spełnić ciągnącą się kilkanaście lat obietnicę akademików na Ruczaju i fotografować się z łopatami i przy każdej okazji powtarzać, ile nowych miejsc noclegowych powstanie za jak niewielką kwotę.
Dlatego byłem po prostu zaskoczony, gdy całkiem niedawno dowiedziałem się co takiego uczynił Uniwersytet Szczeciński. Identycznie jak w Krakowie, uczelnia próbowała sprzedać przez wiele lat budynek, z ceną rozpoczynającą się od 9 mln zł, ostatecznie zmniejszonej do 6,9 mln zł. Tak jak w przypadku Kamionki, chętnych brakowało. I może to co zrobiliśmy dwa miesiące później w Krakowie, odwiedziło władze w Szczecinie od tego pomysłu. Udało się pozyskać pieniądze od MNiSW, w kwocie wcale niemałej za miejsce. Okazuje się, że jednak ministerstwo jest w stanie dotować projekty bez maksymalnej optymalizacji kosztowej. Na przykład takie, które adaptują zabytkowe budynki z własną historią i wykraczają nieco poza ujednolicony i całkiem patodeweloperski, nie ukrywajmy, standard wznoszenia nowych akademików.
Wyzwania związane ze starym budownictwem w Szczecinie również udało się pokonać. Budynek po przebudowie będzie spełniał wszystkie obowiązujące normy. Tymczasem w rozmowach z nami Uniwersytet Jagielloński ograniczał się do ogólników. Dopiero po długich staraniach udało nam się wydrzeć jakiekolwiek szacunki kosztów przebudowy Kamionki. Były one jednak na tyle wstępne, że trudno uznać sprawę za zamkniętą.
Raczej należy powtórzyć, że sprawa jest politycznie „trudna” i dlatego ignorowana, przykryta zaślepką rzekomej merytoryki przygotowaną przez biuro projektowe Koliber Studio. Jak pisaliśmy ostatnio, UJ nie podjął żadnych działań wobec ministerstwa, choć miał ku temu dobrą okazję. Nic nie wiadomo również o konsultacjach z konserwatorem zabytków czy Państwową Strażą Pożarną, które mogłyby pomóc wypracować rozwiązania projektowe. Przykład Uniwersytetu Szczecińskiego pokazuje, że takie bariery można pokonać.
Minimum przyzwoitości wobec osób strajkujących, z którymi podpisano porozumienie, i wobec całej społeczności akademickiej byłoby transparentne oraz uczciwe zbadanie możliwości remontu. Zamiast tego spieramy się dziś z Uniwersytetem Jagiellońskim w sądzie i odwołujemy się od kar dyscyplinarnych. Problemy socjalne wśród studentów będą tylko bardziej palące, ale może ta ekipa uważa, że jakoś go przetrzyma? Wyniesie lekcje z maja 2024, tak, by radykalny głos studencki ponownie nie wybrzmiał? Nawet jeśli próbują związać studentom ręce, presja wynikająca z pogłębiającego się kryzysu bytowego będzie pchała ich do coraz bardziej zdecydowanych działań.
Wydaje się, że na bezmyślne zwarcie nie poszli w Szczecinie. Cytując wiadomość PAP4:
Kanclerz US, dr Marcin Zenon Borek, w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że wysoki standard akademików pomoże przyciągnąć do Szczecina studentów. Podkreślił, że uczelnia nie planuje wprowadzać specjalnego cennika za miejsca w zmodernizowanych obiektach. „Nigdy nie zgodzę się na to, by różnicować studentów ze względu na status materialny”, powiedział.
Oczywiście do tej historii warto podchodzić z pewnym dystansem, ale jest ona krokiem w dobrą stronę. Łamie logikę oszczędzania każdej złotówki kosztem dóbr publicznych. Być może dzięki rozpędzającemu się ruchowi studenckiemu powoli zostawiamy za sobą rzeczywistość wyburzeń i wyprzedaży majątku uczelni za bezcen – zjawiska, które w ostatniej dekadzie stały się niemal normą.
Choć nagłośniliśmy sprawę krakowskiej Kamionki czy poznańskiej Jowity, znacząca redukcja liczby miejsc w akademikach dokonywała się przez wcześniejsze lata praktycznie bez żadnego oporu. Tak było również w Szczecinie. W 2018 roku Uniwersytet Szczeciński doprowadził do rozbiórki Domu Marynarza po sprzedaży nieruchomości prywatnemu podmiotowi5. Zaledwie kilka dni temu Rada Miasta uchwaliła plan ogólny, który pozwala wznieść na tej działce stumetrowy budynek. Władze uczelni były wtedy inne, ale kto wie, czy rektor Tarczyński kilka lat temu nie postąpiłby dokładnie tak samo. Były to przecież czasy, gdy studencka sprawczość kończyła się na biernych samorządach, a dominowała fałszywa narracja, że skoro studiuje mniej osób, to potrzeba również mniej akademików i innych publicznych zasobów umożliwiających studiowanie.
Trochę kicha, rektorze Jedynak. Cała ta profesjonalna otoczka – z potknięciami wtedy, gdy trzeba sięgnąć po represje – i przedstawianie nas jako idealistów oderwanych od twardych realiów ekonomii i zarządzania. A tymczasem coraz wyraźniej widać, że wszystko, co robicie w sprawach dotyczących studentów, jest wypadkową prostego rachunku politycznych zysków i strat. Akurat skapnął jeden akademik, więc aż strach pomyśleć, jak huczne będzie jego otwarcie. W końcu takiej łaskawości studenci Krakowa dawno nie doświadczyli.
Piotr Parulski
[1] Uniwersytet Szczeciński, Postępowanie nr A-ZP.381.1.2026.KO „Przebudowa i dostosowanie ppoż. DS przy ul. Wojska Polskiego 107–109 w Szczecinie”, Platforma Zakupowa, https://platformazakupowa.pl/transakcja/1249833 (dostęp: 5.07.2026).
[2] „Powstaje nowy akademik Uniwersytetu Szczecińskiego. Będzie w nim miejsce dla blisko 90 studentów”, Głos Szczeciński, https://gs24.pl/powstaje-nowy-akademik-uniwersytetu-szczecinskiego-bedzie-w-nim-miejsce-dla-blisko-90-studentow/ar/c1p2-29039601 (dostęp: 5.07.2026).
[3] Uniwersytet Szczeciński, „Ogłoszenie dotyczące sprzedaży nieruchomości przy al. Wojska Polskiego 107–109”, https://usz.edu.pl/ogloszenie-dotyczace-sprzedazy-nieruchomosci-przy-al-wojska-polskiego-107-109-5/ (dostęp: 5.07.2026).
[4] „Minister nauki otworzył wyremontowany za 5 mln zł dom studencki Uniwersytetu Szczecińskiego”, Portal Samorządowy, https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/minister-nauki-otworzyl-wyremontowany-za-5-mln-zl-dom-studencki-uniwersytetu-szczecinskiego,655085.html (dostęp: 5.07.2026).
[5] „Dom Marynarza w Szczecinie”, Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Dom_Marynarza_w_Szczecinie (dostęp: 5.07.2026).
