Kolejny kryzys akademikowy na UW. Prostujemy informacje Uniwersytetu Warszawskiego
11 czerwca 2025
W wydanym 11.06 komunikacie władz UW dot. aktualnej sytuacji w Domach Studenckich Uniwersytetu Warszawskiego (bardzo eufemistyczne określenie, zważywszy na to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której mnóstwo osób nie wie, czy nie zostanie wyrzucone na ulicę) czytamy o tym, że dziewiątego czerwca otwarto pierwszą turę rekrutacji do DSów UW. Absurd tego, że oficjalny komunikat władz wychodzi dwa dni po rozpoczęciu tury rekrutacji (w dzień rozpoczęcia pojawił się cicho komunikat na stronie Biura Pomocy Materialnej, wcześniej nie było nic o tym wiadomo) przyćmiewa tylko fakt, że sytuacją, która wywołała ten komunikat, nie są tury rekrutacji do akademików, ale fakt, że (zgodnie z danymi Rady Mieszkańców DS3) złożono 458 wniosków o zakwaterowanie na lato w Kicu, a obecnie dostępnych miejsc jest 348. W sytuacji, gdzie 110 osób fizycznie nie będzie mogło zostać zakwaterowanych, władze milczą. Odmowy przychodzą falami, do 15 czerwca, stąd komunikat władz, że tylko 65 osób otrzymało odmowy, są czystą manipulacją, bo faktyczna liczba będzie znana dopiero 15.
Poza tym fakt, że władza przerwała milczenie, związane jest tylko i wyłącznie z tym, iż jutro organizujemy protest pod Rektoratem UW w obronie mieszkańców Kica, którzy do 15 czerwca muszą codziennie mierzyć się ze świadomością, iż mogą zostać wyrzuceni z akademika bez wyjaśnień. Sugestia władz, jakoby tylko osoby, które dopuściły się łamania regulaminu porządkowego, bądź zalegały z płatnościami, zostaną bez miejsca, jest skandaliczną manipulacją. Niewiarygodne jest, żeby 110 osób zakłócało funkcjonowanie akademika i nie opłacało zakwaterowania na czas. Komunikat władz również głuchą ciszą odpowiada na to, że osoby, które zajmowały pokoje jednoosobowe w DS3 w związku z otrzymaniem dostosowań z Biura ds. Osób z Niepełnosprawnościami również zostaną wyrzucone, ponieważ likwidowane są wszystkie pokoje jednoosobowe (przeczytamy to na drzwiach Kica).
Jeśli rektorowi faktycznie zależałoby na dobrostanie i bezpieczeństwie studentów, zamiast odsyłać nas z kwitkiem do Biura Pomocy Materialnej, które może da nam miejsce a może nie, wziąłby odpowiedzialność za swoją bezczynność i jasno ogłosił, że osoby, które nie dostaną miejsca na lato w Kicu, będą zakwaterowane w innych akademikach. Zamiast tego, szum informacyjny w obliczu braku oficjalnego stanowiska wyjaśniającego sytuację mieszkańców, unikanie faktycznej istoty problemu i manipulacje unaoczniają pogardę uczelni wobec własnych studentów i niezrozumienie naszych problemów. W komunikacie czytamy, że „osoby studiujące nie odczują negatywnych skutków czasowego wyłączenia budynku [Kickiego 9, jeden z budynków DS3 przyp. red.] z użytku i „równie ważna co liczba miejsc jest jakość zakwaterowania”. Gdyby faktycznie tak było, to uczelnia zadbałaby o to, żeby jej właśni studenci nie musieli w strachu zastanawiać się, czy nie będą musieli się przeprowadzać i szukać zakwaterowania na drapieżnym rynku prywatnym z łupieżczymi cenami najmu. Bezdomni nie możemy studiować, a poczucie bezpieczeństwa mieszkaniowego jest fundamentalne dla dobrostanu psychicznego.
Po spotkaniu z kicowianami w marcu prorektor ds. studenckich Maciej Raś podjął decyzję o przełożeniu remontu budynku przy Kickiego 9, ze względu na to, że mieszkańcy wprost powiedzieli prorektorowi, że miejsca w akademiku (i to tanie miejsca, nie jak w DS7) są im niezbędne. Wobec tego, padło ze strony przedstawiciela władz zobowiązanie, że Uczelnia wynajmie od innego podmiotu miejsca, w których zakwaterowani zostaną studenci z Kickiego 9. Od tamtego czasu, prorektor ds. studenckich powtórzył to w spotkaniu z nami 22 maja, dotyczącego regulaminu akademików. Dzisiaj, okazuje się, że uczelnia nie ma nic swoim studentom do zaproponowania a „partnerzy publiczni”, na których powołuje się uniwersytet, nie tylko nie zapewnili zakwaterowania studentom na lato, ale nawet nie mamy pojęcia, czy faktycznie istnieją. Żądamy, żeby uczelnia przedstawiła konkrety dotyczące tych rozmów, zobowiązała się, że miejsca zostaną pozyskane niezwłocznie i ujawniła, kim są ci, „publiczni partnerzy”. Tendencja władz do niewywiązywania się z obietnic (jak w przypadku obietnicy powstania publicznej stołówki z 2023 r.), brak jakichkolwiek szczegółów czy zobowiązań to policzek w twarz studentów, zamieszkujących obecnie DS3. W tym samym czasie, gdy UW odmawia zakwaterowania swoim studentom, dalej w DS3 i innych akademikach osoby trzecie mogą wynająć sobie pokoje hotelowe. Wychodzi na to, że nasza matka karmicielka może być również matką-eksmiterką a jej „dzieci” mogą żyć na ulicy w wakacje, ale za to zawsze znajdą się miejsca po stawkach hotelowych.
Ciekawe informacje znajdują się również w części komunikatu przeznaczonej rekrutacji do Domów Studenta od października. Uniwersytet przedstawia tabelę, z której wynika, że nawet te najgorzej zaniedbane akademiki (DS 1 i DS 2) cieszą się ok. 90% obłożeniem. Według samego Uniwersytetu niezajęte miejsca są wynikiem tego, że niektórzy studenci po rozpoczęciu roku akademickiego rezygnują z miejsca w akademiku. Skoro tak, to czemu Uniwersytet nie informuje nigdzie, że są wolne miejsca w akademikach i nie opracował procedury zgłaszania się po nie? Czysta administracyjno-informacyjna niekompetencja uczelni skutkuje tym, że pomimo popytu na tanie zakwaterowanie, dalej są wolne miejsca. Oczywiście wiele osób w ogóle nie zgłasza się po miejsce w akademiku z różnych powodów (skomplikowana procedura aplikowania; finał rzeczonej procedury dopiero w październiku, co powoduje dalszą niepewność w kwestii zakwaterowania; brak informacji o tym, że po wolne miejsca można się zgłaszać; wieloletnie zaniedbania w kwestii remontów; fakt, że uczelnia nigdzie nie promuje swoich akademików etc.), ale wiele osób obecnie studiujących na pewno byłoby zainteresowane zamieszkaniem w akademiku. Skoro według UW „elastyczne reagowanie jest możliwe”, to co robi uczelnia, zamiast elastycznie reagować?
Na koniec warto nadmienić, że to nie pierwszy skandal związany z miejscami w akademikach na UW. W 2023 uczelnia rozpatrzyła wnioski o przyznanie miejsc w akademiku dopiero 15 września, a mnóstwo osób mieszkających zostało postawione przed faktem dokonanym, tzn. wiadomością o wyrzuceniu z akademika. Dopiero po zorganizowanym oporze ze strony studentów i głośnym proteście pod Auditorium Maximum zorganizowanym przez Warszawskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej okazało się, że dotychczasowi mieszkańcy będą mogli zatrzymać swoje miejsca. Po raz kolejny jesteśmy rozczarowani i zażenowani ustawiczną bezczynnością władz i brakiem poszanowania dla studentów.
Zapraszamy więc na protest pod rektoratem 12 czerwca o godzinie 11.00 w obronie mieszkańców Kica! Musimy zmusić władze do złożenia oficjalnych deklaracji dotyczących miejsc zastępczych za Kickiego 9 i przyznania miejsc w akademikach na lato dotychczas mieszkającym, bo jak wszyscy widzimy, władze pozostają głuche na nasz los i nasze problemy. Do zobaczenia pod rektoratem!
Akademiki
